|
|
| COMMUNIO (159) - ZAWARTOŚĆ NUMERU |
|
Laickość wychowania?
Wychowanie rozumiane było od początku jako fundament osobowego rozwoju człowieka oraz jako podstawa przygotowania go do życia w konkretnych warunkach i w życiu społecznym. Również i dzisiaj proponowany model wychowania nie może nie dostrzegać człowieka w jego uwarunkowaniach i w jego uzależnieniach od świata rzeczy i osób, a także w jego relacji do Boga. Dobitnie wyraził to Papież Jan Paweł II na spotkaniu w UNESCO mówiąc, że celem wychowania jest to, aby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem, aby bardziej "był", a nie tylko więcej "miał"; aby poprzez wszystko, co "ma", co "posiada", umiał bardziej i pełniej być człowiekiem. Inaczej mówiąc, aby również umiał bardziej "być" nie tylko "z drugimi", ale także i "dla drugich". Tymczasem współcześnie pojawiają się tendencje, które usiłują kwestionować samą potrzebę wychowywania jako coś złego, głosząc wszystkim i dla wszystkich całkowitą wolność, równouprawnienie, pełną odpowiedzialność każdego za samego siebie, poczynając od chwili urodzenia.
Te nowe tendencje, wyrażające się w laickości wychowania, wiążą się z postmodernistyczną wizją świata, a w nim człowieka. Współczesny sekularyzm można określić jako pewien rodzaj filozofii życia (stylu życia), który posiada trzy zasadnicze cechy: antyreligijnoś, relatywizm poznawczy i moralny oraz pragmatyzm życia.
Tymczasem zaczynamy powoli dostrzegać potrzebę modelu wychowania, u którego źródeł leży humanizm (także myśląc o wychowaniu w duchu katolickim: "Człowiek jest drogą Kościoła" - przyznajemy za Soborem Watykańskim II i Janem Pawłem II). Chodzi więc w pewnym sensie o "nowe wychowanie", które byłoby wychowaniem integralnym, uwzględniającym materialny i duchowy wymiar człowieka, tak, by nie zaprzepaścić człowieka i tkwiących w nim możliwośći pozytywnych. Czyz więc nie mamy dziś do czynienia ze zmaganiem o osobowy wymiar wychowania, w którym to modelu człowiek nie będzie samotną monadą czy narzędziem, ale podmiotem i celem wszelkiego działania, zaś nauka i technika będą środkami wspierającymi rozwój człowieka, drogą do pogłębiania jego człowieczeństwa i jak najlepszego układania więzi międzyludzkich.
|
|
|
| 1. |
[Katarzyna Świerszcz] |
| 2. |
[O. Emilian Gołąbek OFM] |
| 3. |
[Andrea Gianni] |
| 4. |
[Silvano Facioni] |
| 5. |
[Johan van der Vloet] |
| 6. |
[Frederic Louzeau] |
| 7. |
[Ks. Wojciech Cichosz] |
| 8. |
[Fernando Moreno Valencia] |
| 9. |
[Livio Melina] |
| 10. |
[Urbano Zilles] |
|
 |
|
| 1. |
Katarzyna Świerszcz
|
|
Wychowanie rozumiane było od początku jako fundament osobowego rozwoju człowieka oraz jako podstawa przygotowania go do życia w konkretnych warunkach i w życiu społecznym. Również i dzisiaj proponowany model wychowania nie może nie dostrzegać człowieka w jego uwarunkowaniach i w jego uzależnieniach od świata rzeczy i osób, a także w jego relacji do Boga. Dobitnie wyraził to Papież Jan Paweł II na spotkaniu w UNESCO mówiąc, że celem wychowania jest to, aby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem, aby bardziej "był", a nie tylko więcej "miał"; aby poprzez wszystko, co "ma", co "posiada", umiał bardziej i pełniej być człowiekiem. Inaczej mówiąc, aby również umiał bardziej "być" nie tylko "z drugimi", ale także i "dla drugich". Tymczasem współcześnie pojawiają się tendencje, które usiłują kwestionować samą potrzebę wychowywania jako coś złego, głosząc wszystkim i dla wszystkich całkowitą wolność, równouprawnienie, pełną odpowiedzialność każdego za samego siebie, poczynając od chwili urodzenia.

|
| 2. |
O. Emilian Gołąbek OFM
|
|
Kultura była od zawsze wiernym towarzyszem ludzkiej historii, gdyż pojawiła się razem z człowiekiem, stanowiąc jego nieodłączny atrybut i wyjątkową specyfikę. Tylko człowiek potrafił uprawiać ziemię i kształtować, przemieniać siebie samego. Znanych jest wiele opisów dotyczących natury człowieka: homo faber, ludens, orans czy ens cogitans, volens, adorans. Wynika z tego, że człowiek w swej najgłębszej istocie jest bytem dynamiocznym - egzystencją aktywną, której istotą jest tworzenie, czyli kultura. 
|
| 3. |
Andrea Gianni
|
|
Chociaż idea świeckości państwa uchodzi obecnie za swoistą zdobycz nowożytnego myślenia, to sama debata nad jej urzeczywistnieniem w poszczególnych państwach i w Unii Europejskiej jawi się jeszcze jako całkowicie otwarta zarówno na płaszczyźnie jurydycznej, jak też kulturalnej; nawet w ramach takiego wzorca swieckości, jaki mamy we Francji, dopuszcza się istnienie wyraźnych różnic w samym rozumieniu pojęcia "świeckości", które zakrywają poniekąd jego wagę i znaczenie. 
|
| 4. |
Silvano Facioni
|
|
"Byłoby rzeczą bardzo pożyteczną wydobycie ze Starego Testamentu informacji na temat publicznego nauczania w Izraelu, ale liczne i bardzo staranne badania, które zostały dokonane, pozostały prawie bez rezultatu": takimi właśnie słowami Gerhard von Rad, jeden z największych współczesnych egzegetów, usuwał problem przekazywania wiedzy w epoce biblijnej. Minęło ponad trzydzieści lat od zapisania owych mało zachęcających wniosków i chociaż dysponujemy dzisiaj większymi informacjami o hebrajskim systemie szkolnym przynajmniej od I do V wieku naszej ery, pozostaje silne wrażenie, że same źródła nie są w stanie ukazać głębokiej prawdy o owym obowiązku nauki, który stanowił pulsujące serce spotkania między Bogiem Izraela a Jego ludem. 
|
| 5. |
Johan van der Vloet
|
|
Celem naszego artykułu jest sprecyzowanie konieczności religijnego wychowania w nauczaniu. Aby ten cel osiągnąć, proponujemy najpierw definicję wychowania religijnego. Następnie pokusimy się o opisanie w zarysie sytuacji wychowania religijnego w szkołach Europy. Największą część artykułu poświęcimy kwestii, czy wychowanie religijne jest sprawą szkoły, a gdyby tak było, to jaki kształt należy nadać takiemu wychowaniu. 
|
| 6. |
Frederic Louzeau
|
|
Czy współczesne społeczeństwa polityczne, zwane "zsekularyzowanymi" lub "post-modernistycznymi", albo także "hyper-nowoczesnymi", są wolne od wszelkiego mitu? A jeśli istnieją współczesne mity, to czy mają one coś wspólnego z aktualną "chorobą cywilizacji"? Na pierwsze pytanie nie da się odpowiedzieć twierdząco: zastępując religie w ich roli dostarczania społeczeństwu założycielskiej opowieści, ideologie opierają sie rzekomo na podstawach ściśle "racjonalnych", czasem nawet "naukowych", czyli pozbawionych wszelkiego "nadnaturalnego" czy "religijnego" podłoża. Jednak w rzeczywistości postawiony tu problem wymaga bardzo złożonej refleksji, chociażby dlatego, że teorie społeczeństw są nie tylko liczne, lecz i na różne sposoby uporządkowane, a ponadto, jeśli istnieje w nich poziom "nadnaturalny", to nie jest on nigdy ujawniany. 
|
| 7. |
Ks. Wojciech Cichosz
|
|
Zasada, że kto ma młodzież, ten ma przyszłość i całe społeczeństwo, nie tylko biegnie przez dzieje ludzkie ruchem falistym, ale przyjmuje różne natężenia i amplitudy - zależnie od kontekstu historycznego i wymagań kulturowych danej epoki. Stąd też zadania nauczycielskie Kościoła - na ile to tylko było możliwe - stanowiły główny przedmiot jego aktywności w świecie, zarówno w wymiarze powszechnym, jak i lokalnym. 
|
| 8. |
Fernando Moreno Valencia
|
|
Wychowywanie jest sztuką moralną, w której wychowawca, szanując przede wszystkim "wewnętrzną siłę wizji rozumu" (który jest u wychowanka podstawą każdego autentycznego wychowania), "naśladuje drogi, jakimi intelektualna natura kroczy w swoich działaniach".
Na tej podstawie można stwierdzić, że wychowanie polega na "wspomaganiu człowieka w jego dynamicznym rozwoju, dzięki któremu kształtuje się on jako ludzka osoba - mając odpowiednie środki poznawcze, siłę sądu i cnoty moralne - obdarzana równocześnie duchowym dziedzictwem narodu i cywilizacji, do której przynależy, wchłaniając w ten sposób odwieczne dziedzictwo pokoleń". 
|
| 9. |
Livio Melina
|
|
Nie ma żadnej innej dziedziny moralności, w której tradycyjne ujęcie znajdowałoby się obecnie w tak wielkim kryzysie, jak sfera moralności seksualnej i małżeńskiej. Według niektórych moralistów, właśnie tutaj znajduje się epicentrum kryjącej się w Kościele "schizmy moralnej"; stąd też wyszedł nowy i radykalny sposób myślenia o normach, który podważył same podstawy katolickiej doktryny moralnej, a wraz z nią także dotychczasowyce normy i kryteria wychowania. 
|
| 10. |
Urbano Zilles
|
|
Człowiek jest istotą płciową od głowy do stóp. Ludzka płciowość jest konstytutywnym wymiarem samej egzystencji, ukazującym nam to, co człowiek ma bardziej wzniosłego w sobie, a zarazem całą jego nędzę. Płciowość określa byt i działanie osoby w ramach jej samorealizacji lub też - niestety - powoduje jej frustrację. 
|
|